Jednym z moich mozaikowych marzeń jest odbycie stażu u Valerii Ercolani. Uzasadnienie „dlaczego?” będzie chyba zbędne, jak tylko obejrzycie jej prace:

Podoba mi się mistrzostwo z jakim wycina i układa tessery, czyli ich andamento: podoba mi się też ich lekkość i przestrzenność.


Valeria odwołuje się do swojego raweńskiego (czytaj: bizantyjskiego) dziedzictwa w pracach takich jak ta figura dziewczynki:

A na koniec jeszcze pozdrawiam dziełem Valerii Rzeczpospolitą Ptasią i Justynę Budzyn, oraz wszystkie kursantki ze Słońska:
