Archiwum kategorii: Mozaiki Ewy

Najlepszy sposób na pozbycie się stresu

Znam dwa sposoby na walkę ze stresem. Pierwszy to zrobienie stu pompek (już w okolicy piątej pompki stwierdzam, że wcale nie jestem zestresowana, tylko POZWÓLCIE MI PRZESTAĆ ROBIĆ TE POMPKI!!!!) albo zrobienie mozaiki.

mozaika abstrakcyjna w odcieniach niebieskich

Można chodzić na jogę albo zajęcia mindfulness, ale żadne z tych działań nie uspokaja tak szybko, jak mozaika. Kłopoty z koncentracją znikają jak za dotknięciem czarodziejskiej różdzki.

Praca nad mozaiką wymaga całkowitego skupienia, nie da się inaczej. Jedynie podczas układania tesser udaje mi się uzyskać prawdziwie „pusty umysł”.  Jeśli pracuję nad mozaiką przez kilka dni pod rząd, pozytywne efekty widzą też ludzie wokół mnie, bo „jakaś taka spokojna jestem”:). Oczywiście, asany i medytacje są bezcennymi narzędziami relaksującymi i też je stosuję, ale układanie mozaiki wciąga totalnie, wszystkie myśli odpływają, liczy się tylko dobór odpowiedniego koloru i kształtu i cicha, skupiona praca.

mozaika ceramiczna porcelanowa przed fugowaniem – detal

Czasem na warsztatach kreatywnych, które prowadzę w Warszawie (i Gdańsku, chcę w Gdańsku, kto chce się uczyć rękodzieła w nowym stylu w Trójmieście?) uczestniczki proszą o włączenie muzyki, ale nawet to jest ostatnio coraz rzadsze. Chyba za dużo w naszym życiu hałasu. Niektóre warsztaty z rękodzieła to nowoczesne darcie pierza, ale mozaika bardzo uspokaja, nawet kilkuosobowe grupy.

Jeśli więc chcesz skutecznie zwalczać stres, pomyśl nad wielkim, mozaikowym projektem. Jeśli męczą Cię myśli smutne lub złe, zacznij tworzyć! Ostatnio zrobiłam abstrakcyjną paterę w odcieniach niebieskości, którą widzicie powyżej. Dopadła mnie tęsknota za zimą, zaczęłam od białej mozaiki, a potem dodałam niebieskości i szarości.

To już trzecia patera mozaikowa z serii abstrakcji, wcześniejsze wyglądały tak:

mozaikowa patera abstrakcyjna odcienie jesieni
zielona patera abstakcyjna

Która tonacja kolorystyczna podoba Wam się najbardziej? Niebieską możecie kupić w sklepie z materiałami do mozaiki Mozaikon: https://mozaikon.pl/produkt/talerz-z-mozaiki-patera-srednica-30-cm-abstrakcja-niebieska/ Tam też możecie kupić wszystkie potrzebne materiały, gdybyście woleli zrobić paterę sami. Jeśli potrzebujecie wskazówek, to zapraszam na warsztaty – w marcu 2020 będą aż 3 okazje.

Warsztaty mozaiki u Dino Maccini, Piacenza

Niedawno na blogu pojawił się post, którego bohaterem był Dino Maccini, włoski artysta, który mnie zaczarował „od pierwszego wejrzenia”, daaawno temu. Zachęcam do obejrzenia jego prac na You Tube (wpiszcie w wyszukiwarkę „Dino Maccini presentazione”) i do lektury posta tutaj.

Ponieważ w obłędzie życia trudno mi znaleźć wystarczającą ilość czasu na mozaikowanie, ratuję się od paru lat urlopami mozaikowymi. Tym razem postanowiłam uciec przed ostatnimi skurczami zimy nad Wisłą i pojechałam pod Mediolan, do Piacenzy odnaleźć Dino Macciniego. O ile topograficznie nie było to trudne, bo jego atelier i warsztat mieszczą się przy jednej z głównych ulic miasta, to artystycznie… ooo, zajmie mi to wieczność. Ale i tak jestem dumna z rezultatu:

I tutaj jeszcze wersja z warszatowym kotem, podkreślająca trójwymiarowość mojego dzieła:):


Czytaj dalej Warsztaty mozaiki u Dino Maccini, Piacenza

Miłości do ptaszorów ciąg dalszy – żołna

Kiedyś w konkursie na najbardziej polskie słowo wygrała „żółć”, bo nie dość, że wszystkie litery właściwe są tylko naszemu językowi, to jeszcze o charakter narodowy żółć nieco zahacza. Wybranie żołny na bohaterkę mozaiki tylko diakrytycznie dotyka tej filozofii, bo niestety częstotliwość, z jaką spotkać można tego pięknego ptaka w Polsce nie ma nic wspólnego z częstotliwością, z jaką można być zalanym żółcią, czy to cudzą, czy niestety, własną.

.

Ale „wróćmy do ad remu”, jak to sobie mawiamy w zaprzyjaźnionej grupie awangardowych purystów językowych.  Czytaj dalej Miłości do ptaszorów ciąg dalszy – żołna

Wakacje w Grecji – gdzie jechać na kurs mozaiki?

Po raz pierwszy w życiu postanowiłam naprawdę i długo odpocząć na wakacjach. Udało się! Byłam w Grecji, na Peloponezie. Tak, wiem, do Grecji jeździ się na wyspy. Ale uwierzcie, że raj, w którym nikogo absolutnie nie ma, mieści się na kontynencie. Można tam oddawać się kontemplacji przyrody i pozbawionemu celu (ale nie sensu!) patrzeniu przed siebie.  Jeśli ma się teleskop, to nawet widać kratery na księzycu. Było cudownie.  Nie byłabym jednak sobą,  gdybym nie poszukała w Grecji kursu mozaiki. I tak własnie powstała ta oto amfora:

Czytaj dalej Wakacje w Grecji – gdzie jechać na kurs mozaiki?

Majowe mozaikowanie

Ostatnio nie piszę, bo odpoczywam, ile mogę:). „Najdłuższą majówkę nowoczesnej Europy” spędziłam w Beskidzie Niskim, w malowniczej łemkowskiej wiosce Bielanka, gdzie między innymi robiłyśmy wraz z moją przyjaciółką Moniką mozaiki (w tych chwilach, kiedy akurat nie jadłyśmy kiełbasy z grilla lub z ogniska). Monika robiła pudełeczko:

mozaikowe pudełko Moniki etap „prawie gotowe wieczko”

Czytaj dalej Majowe mozaikowanie

Mozaikowe kintsugi

Kintsugi to stara japońska technika naprawiania złotem potłuczonej ceramiki, łączenia w nową całość tego, co zniszczone. Wokół niej osnuta jest akcja książki Joanny Bator pt. „Purezento”. Bohaterka książki, Polka, opiekując się domem w Japonii ma okazję uczestniczyć w kursie kintsugi prowadzonym przez Mistrza Myo. Jest to nie tylko nauka naprawiania ceramiki, ale przede wszystkim pogłębiania świadomości i budowania zgody na to, co nas spotyka.

Ponieważ kintsugi to łączenie potłuczonej ceramiki, a mozaika jest sztuką tworzenia nowej całości z drobniejszych elementów,  w trakcie lektury „Purezento” nasuwało mi się wiele paralel pomiędzy kinstsugi a mozaiką. A w moim mozaikowym szkicowniku pojawiały się coraz to nowe inspiraowane kintsugi projekty mozaik. Dziś prezentuję pierwszą z nich:

 

Czytaj dalej Mozaikowe kintsugi

Wariacja na temat Hoppera

Moim ulubionym malarzem jest Edward Hopper, malarz dystansu i samotności, sam protest wcielony przeciw kulturze optymizmu. I chociaż przebywając w fazach maniakalnych nie mam nic przeciw optymizmowi, to w każdej, i depresyjnej i maniakalnej najbardziej na świecie lubię Hoppera. Nie będę się tu mądrzyć na jego temat (chociaż mogłabym, bo ostatnio tak się wyedukowałam, że mogę pisać pracę magisterską:)), tylko pochwalę się moją wariacją nt. Hoppera.

A wygląda ona tak:

„Wariacja na temat Hoppera”

Czytaj dalej Wariacja na temat Hoppera