Archiwum kategorii: Mozaiki Ewy

Katowitz mon amour – mozaika ulica Górnicza

Odziedziczona w genach miłość do Śląska (i nabyta później do Zagłębia:)) przejawia się u mnie nie tylko tropieniem mozaiki w tamtych rejonach, ale okazała się też być inspiracją do nowej pracy. Co prawda nie jestem w stanie zaprojektować najpiękniejszej sali koncertowej na świecie jak Tomasz Konior (galeria zdjęć NOSPR, koniecznie zobaczcie jak sala wygląda w środku), ale mogę zrobić coś innego.

Moja miłość do Katowic wygląda mianowicie tak:

katowiceGornicza
Mozaika „Ulica Górnicza, Katowice”

Będąc w Katowicach często chodzę ulicą Górniczą, w okolicy rzeki Rawy. Czytaj dalej Katowitz mon amour – mozaika ulica Górnicza

O tym, jak zostałam potencjalnym pracownikiem branży reklamowej:)

Jak to się stało? Zrobiłam sobie szyld „Mozaikowanie” o wymiarach 82 na 18 cm –  widzicie go w logo bloga dzisiaj.

mozapl

Stworzony jest z prawie półtora tysiąca kamiennych kosteczek, najpierw wyciętych z wypolerowanej płyty, a potem postarzonych w specjalnym wibratorze do kamieni. Tablica zrobiona jest z czarnego marmuru Macedonian Black i z Golden Spider, czyli biało-bladoróżowego marmuru z różowymi żyłkami. Poniżej zbliżenie na pajączkowatego Spidera, jeden z najpiękniejszych kamieni, jakie widziałam:

porownanieSpiderCz2

Czytaj dalej O tym, jak zostałam potencjalnym pracownikiem branży reklamowej:)

Wariacje abstrakcyjne, a kwestia fugi w mozaice

Dzisiaj możecie zobaczyć, jak wiele w mozaice może zmienić fuga.

Ładnych kilka dni zajęło mi zrobienie wariacji na temat perspektywy. Na zdjęciu z procesu klejenia mozaiki możecie zobaczyć jak blado i rozmycie wygląda np. prawe dolne „latające pudełko” w kolorach szarym i kobaltowym, kiedy tessery otacza coś na kształt fugi w kolorze szaro-beżowym, czyli prześwitująca sklejka, na której obrazek był robiony:

abstrakcja_in_the_making

Rozważałam najpierw fugę czerwoną, ale ostatecznie ta dramatyczna koncepcja ustąpiła fudze białej. Widzicie, że to jest kompletnie inny obrazek, niż ten powyżej (i to nie tylko z powodu fatalnego doświetlenia pierwszego zdjęcia…).

perspektywa

Można się naprawdę przerazić, że trafi nas jedno z tych eksplodujących pudełek. Ale można też medytować, licząc elementy mozaiki. Dzięki kontrastowej, jasnej fudze widać dobrze tło i wszystkie (poza białym, oczywiście) kolory, które tworzą ściany figur.

Miłego medytowania!

„Wlazł kotek na płotek” czyli kolejna mozaikowa patera

Dzisiaj przedstawiam Wam moją kolejną paterę – tym razem z motywem zoologicznym, czyli rudym kotem.

Patera znów jest raczej minimalistyczna, ponieważ zrobiona jest z mozaiki ceramicznej w dwóch kolorach. Przy tej okazji oddaję hołd kotu Emilowi z Wrzeszcza, który wpłynął na kolorystykę dzieła:).

KOTEK_IN_THE_MAKING

Praca nad kotem trwała jakieś 8-9 godzin. Mozaika jest najlepszą terapią antystrestową, ale temu zagadnieniu poświęcę osobny post. Czytaj dalej „Wlazł kotek na płotek” czyli kolejna mozaikowa patera

Wielkanocne jajka Fabergé z mozaiki

Jaka jest różnica między jajkiem Fabergé, a pisanką mojego autorstwa? Otóż jajek jest „limitowana ilość” (jak informuje Wikipedia, źródło wszelakich pewnych danych), a ja pisanek zrobiłam dwie.  W związku z tym, sami sobie odpowiedzcie na pytanie, co POWINNO być lepiej wycenione na aukcji w Christie’s.

Pisanka pstrokata zyskała pewną powagę dzięki ciemnej fudze….

jajkakolory

Czytaj dalej Wielkanocne jajka Fabergé z mozaiki

Mozaika (prawie) przestrzenna

Dziś przedstawiam Wam moje ukochane „dziecko”, czyli monochromatyczną formę przestrzenną, którą wykonałam w trakcie stażu u Pauliny Okurowskiej.przestrzenna Piszę, że jest „prawie” przestrzenna, ponieważ naprawdę przestrzenne mozaiki zobaczycie dopiero na przykładzie innych artystów, których Wam niebawem przedstawię, takich jak np. Lynne Chinn.

Czytaj dalej Mozaika (prawie) przestrzenna

Abstrakcja z łupkiem

Bardzo lubię wykorzystywać łupek w mozaice. Pokazała mi go Paulina Okurowska, która przywiozła z Francji kawałki tego materiału, nie tak łatwo dostępnego w Polsce w najbardziej wygodnej dla mozaikowych artystów formie dachówek. Płaska dachówka poddaje się czułemu dotykowi szlifierki znacznie wygodniej niż np. kafle łupkowe, chociaż gdybym była sztangistką, niewątpliwie szlifierka i łupek słuchałyby mnie bardziej.

lupek2

Ta abstrakcja, która była już nazywana salamandrą, konikiem morskim, a nawet „dowodem na niedobór kofeiny we krwi” jest zrobiona prawie w całości z łupka – jedynie żółte dodatki są robione ze smalti.

A jeśli chodzi o to, co przedstawia, to posłużę się cytatem z mojej licealnej przyjaciółki, która ucząc się do matury wyznała polonistce: „artysta miał na myśli to, co chciał”. I ja też:).