Gaber i Hanna Rechowiczowie – mozaika w Sochaczewie

O istnieniu Gabra i Hanny Rechowiczów dowiedziałam się, gdy natrafiłam na książkę Maxa Cegielskiego „Mozaika. Śladami Rechowiczów”. Książka podobała mi się z wielu powodów bardzo i poświęcę jej oddzielny post, podobnie jak książce Klary Czerniewskiej „Gaber i Pani Fantazja”. Czytaj dalej Gaber i Hanna Rechowiczowie – mozaika w Sochaczewie

Przemko Stachowski i „Mojetno”

Przemko Stachowski jest osobą, której zawdzięczam drugą najważniejszą rzecz w moim mozaikowaniu – wprowadzenie mnie do świata kamienia.

Jego przygoda z mozaiką rozpoczęła się podczas studiów na warszawskiej ASP, którą ukończył w 1993 roku na Wydziale Malarstwa pod kierunkiem prof. Stefana Gierowskiego. W trakcie studiów Przemko był po raz pierwszy w Ravennie, gdzie w ramach współpracy między uczelniami uczestniczył w kursach mozaiki.

mojetno3mojetno2 Czytaj dalej Przemko Stachowski i „Mojetno”

Abstrakcja z łupkiem

Bardzo lubię wykorzystywać łupek w mozaice. Pokazała mi go Paulina Okurowska, która przywiozła z Francji kawałki tego materiału, nie tak łatwo dostępnego w Polsce w najbardziej wygodnej dla mozaikowych artystów formie dachówek. Płaska dachówka poddaje się czułemu dotykowi szlifierki znacznie wygodniej niż np. kafle łupkowe, chociaż gdybym była sztangistką, niewątpliwie szlifierka i łupek słuchałyby mnie bardziej.

lupek2

Ta abstrakcja, która była już nazywana salamandrą, konikiem morskim, a nawet „dowodem na niedobór kofeiny we krwi” jest zrobiona prawie w całości z łupka – jedynie żółte dodatki są robione ze smalti.

A jeśli chodzi o to, co przedstawia, to posłużę się cytatem z mojej licealnej przyjaciółki, która ucząc się do matury wyznała polonistce: „artysta miał na myśli to, co chciał”. I ja też:).

Paulina Okurowska – cz. 1

Paulina Okurowska zajmuje tak specjalne miejsce w moim mozaikowym życiu,  że opowieść o niej musi być opowieścią w odcinkach.

Poznałyśmy się na warsztatach mozaiki organizowanych w Sztukarni. Chociaż Paulina przyjeżdza do Polski na wakacje (czytaj: wypocząć), znajduje jednak czas, aby podzielić się swoją wiedzą o sztuce i warsztatem mozaikarskim z nieuświadomymi w tej dziedzinie rodakami (a głównie rodaczkami). Wystarczył mi rzut oka na jej stronę internetową i już wiedziałam, że „też tak chcę”.

Po pierwsze: monochromy.  Tłuczone filiżanki z porcelany tylko z nazwy przypominają koszmarne dekoracje ścian w komunistycznej Polsce (a z tym, obok kościołów, kojarzyło mi się wcześniej słowo „mozaika”).

festin-dans-lherbe-WEB

Paulina z kawałków porcelany tworzy światy absolutnie przepiękne, podwodne i podniebne królestwa, po których można wędrować bez końca – zawracać, przyglądać się im z innego miejsca i nigdy się nie nudzić.

Czytaj dalej Paulina Okurowska – cz. 1

Luwr cz. 2 – Mozaika ceramiczna z Iranu i gazele z marmuru

Mozaika ceramiczna z Iranu ok. 1600-1700 roku

Technika tworzenia mozaik z ceramiki była praktykowana w Iranie za czasów Safawidów – mniej więcej do końca XVII wieku. Polegała na wycinaniu ceramicznych fragmentów z oddzielnych płytek i łączeniu ich we wzór za pomocą zaprawy. Od XVIII ta kosztowna i pracochłonna technika została zastąpiona łatwiejszymi. Jak sugeruje motyw pawia na poniższej mozaice – mozaiki takie często zdobiły budynki królewskie.

pawIran

Mozaika z pawiami pochodzi prawdopodobnie z Isphan, a mozaika z walczącymi zwierzętami poniżej z Kermamnu. Czytaj dalej Luwr cz. 2 – Mozaika ceramiczna z Iranu i gazele z marmuru

Malowanie bez pędzla…

Zimy za oknem brak, ale marzyłam o niej pracując nad tym obrazkiem. Wykonany jest z różnych materiałów:

zima(c)Dolna część powstała z kawałków szkła weneckiego smalti oraz z mozaiki ceramicznej, gdzieniegdzie przeplatanych kawałkami lustra. Białe fragmenty to gres, marmur, kamienie i … kawałek talerza.  Skały po lewej powstały z kawałków łupka umocowanego „na sztorc”, przez co mozaika jest nieco drapieżna, zamiast kojarzyć się ze świętym Mikołajem.

Tutaj po raz pierwszy użyłam łupka i … zamierzam się z nim zaprzyjaźnić bliżej. O kolejnej próbie w następnym poście.

Silk Road Collection - Oasis eclectic-kitchen

Mozaiki – wariacje kolorystyczne tego samego tematu

Wielką zaletą mozaiki jest to, że właściwie każdą można powtórzyć, dopasowując do fantazji autora i potrzeb odbiorcy jej kolory, ale też często materiały i podłoże, na którym jest robiona, aby idealnie pasowały do przewidywanego entourage***.

Poniżej przykład jednego z moich ulubionych projektów, czyli autoportretu:) – w dwóch wersjach. Obie mozaiki są zrobione ze szkliwionych płytek ceramicznych.

Oto wersja pierwsza:

matisseblue3z_boku

inspirowany, co przecież ewidentne, Mattissem:):

matissebluenudeiiźródło: www.tate.org.com Czytaj dalej Mozaiki – wariacje kolorystyczne tego samego tematu

Luwr cz. 1 – W poszukiwaniu historii mozaiki

Nie planowałam zaczynać bloga od postów o historii mozaiki, ale przypadkowo tak właśnie się dzieje, ponieważ szlaki urlopowe zaprowadziły mnie do Paryża, w którym czekała mnie niespodzianka.

Okazało się, że Luwr, który wcześniej ukrywał większość swoich mozaikowych zbiorów w magazynach, od 2012 roku może być celem podróży wielbicieli mozaiki. W otwartej wtedy części poświęconej sztuce islamu można podziwiać mozaikowe skarby z wybrzeży Morza Śródziemnego i Bliskiego Wschodu.

Już na wstępie zostałam zmuszona do zapamiętania raz na zawsze, że historia kolorowego szkła idzie w tysiące, a nie setki lat. Okazało się, że materiał, który przypomina przepiękne weneckie emaliowane szkło zwane smalti (jeden z droższych materiałów do tworzenia mozaiki), znany był już w początkach średniowiecza, a na pewno mogli go pod koniec pierwszego tysiąclecia podziwiać kalifowie i mozaikarze Bagdadu.

luwr_kawalki

Na zdjęciu powyżej widać po lewej podłogowe „millefiori”, czyli wielokolorowe kawałki szkła, a po prawej stronie większe kawałki szkła i kamienie pochodzące z mozaik ściennych z Iranu, z około VIII-IX wieku naszej ery.  Chciałabym mieć tak piękne kolory w mojej kolekcji smalti. Czytaj dalej Luwr cz. 1 – W poszukiwaniu historii mozaiki

Dlaczego mozaika? Moje pierwsze prace

„Co to w ogóle jest, ta mozaika? Glazurę układasz, czy co?” – pytają ci znajomi, którzy jakimś cudem nie widzieli jeszcze nawet zdjęć moich dokonań mozaikowych…

No nie do końca tylko glazurę, chociaż owszem, okazało się, że glazura może niezwykle rozwijać kreatywność. Zaczęłam od robienia pater mozaikowych z ceramicznej mozaiki porcelanowej, potem zaczęłam eksperymentować z innymi materiałami – szkłem, łupkiem, muszlami i kamieniem. Ostatnio zrobiłam też moją pierwszą formę „prawie-przestrzenną”:).

Tutaj chciałabym Wam pokazać moje dwie pierwsze mozaikowe patery.-

Talerz zwany „pomarańczowym” był wykonany z mozaiki ceramicznej oraz z mozaiki z masy szklanej i wykończony szarą fugą, która dobrze podkreślała nieregularność linii tesser, czyli fragmentów ceramicznych, z których mozaika jest zrobiona. Ten pozornie chaotyczny sposób układania nazywa się opus palladianum. Użyłam słowa „pozornie”, ten chaos nie przychodzi łatwo:) – trzeba dopasować do siebie nieregularne kawałki, co jest trudniejsze od dopasowywania kawałków regularnych. Kwestią opusów zajmę  się w jednym z kolejnych postów.

pierwszy_talerz

Zachęcona tym sukcesem, zaczęłam działać… Czytaj dalej Dlaczego mozaika? Moje pierwsze prace